ďťż

Wykopane ławy - co robić?





Depi - 14-12-2007 00:06
ławy się wykopały, po czym okazało się, że gruchy z betonem nie dojadą (zrobiło się mokro i grzasko).

Co teraz? Zasypać? Zakryć? Nic nie robić?

:cry:





Sasha - 14-12-2007 01:30
Ja na twoim miejscy nic bym nie robił

ławy robi się dwa dni więc twoj pośpiech nie sposowduje przyśpieszenia budowy.
Weź głęboki oodech i zamawiaj towar wg wyliczeń na pozostałe części budowy - zaoszczędzisz potem masę czasu



pierwek - 14-12-2007 07:17
a pompa do betonu 48m nie pomoże? - pomijając już sam fakt że lanie ławy w grudniu to proszenie się o kłopoty - zresztą już sam o tym wiesz



pblochu - 14-12-2007 08:26
Wykop musisz zabezpieczyć, bo ziemia do wiosny się pozarywa
Jednak nikt ci nie zagwarantuje, że na wiosnę będzie na tyle sucho, że ciężki sprzęt wjedzie
Ja miałem w zeszłym roku (listopad) podobny problem
Weź zakup najpierw bloczki lub kruszywo (byle nie piach, bo wywieje do wiosny) i niech go przywiozą samochodem z napędem na 3 osie (np. Tatra)
Dogadaj się z gościem żeby pojeździł ci po drodze zanim się rozładuje (30-40t pojazd ubije ci na tyle drogę, że gruszki wjadą bez problemu)
U mnie zdało to egzamin a miałem (mam) 100 metrów ziemi pod drogą która jeszcze 2 lata temu była orana





Cypek - 14-12-2007 08:28
Teraz pewnie da się dojechać, ale nie za bardzo da się lać beton, no może z polepszaczami.



Depi - 14-12-2007 08:40
OK. Czyli nic nie robic, niech se ławy takie gołe stoją a potem zobaczymy? Podjąłem męską decyzję o budowie porządnej drogi, ale to koszt (20 tys wzwyż) no i chwile to potrwa.

Jak się w końcu zabiorę do lania, to co - wybrać jeszcze kawałek ze spodu? Poobsuwać to może się nie poobsuwają - dość spoisty jest grunt. Chyba...

Co do jeżdżenia 6x6 to ryzyko jest takie, że jak rozjeździ, to będzie jeszcze gorzej. Tak koparka rozjeździła na działce, że są koleiny na 0,5 m wgłąb, gdzie stoi woda. Dramatisz. Problem nie w tym, że się zapadnie, tylko że to błoto jest takie gliniasto-ilaste i jest cholernie sliskie. HDS z barakiem już utknął.

Drogę zrobię - trudno, tylko co z tymi ławami?

Dżizas...



Cypek - 14-12-2007 09:10
Tylko żeby Ci tej nowej drogi te ciężkie auta nie rozjeździły.



jajmar - 14-12-2007 09:15

OK. Czyli nic nie robic, niech se ławy takie gołe stoją a potem zobaczymy?. Masz ławy czy wykop? Bo cos tu niegra.

Zreszta cobyś nie mial musisz zabezpieczyć przed przemrzaniem w szczególności przy gruntach spositych a takie masz z tego co piszesz o drodze.
Zalejesz i zostawisz "gołe" to jak przyjdzie mróz moze Ci popękać ława, podnisc sie miejscami.
Zostawisz wykop przyjdzie mróz grunt sie podniesie wiosna zalejesz grunt nie równo siadzie i znów popęka.

Jak juz wyryłes dziure to wg mnie powinienes zrobić przynajmniej ławe i zbezpeiczeyć przed przemrzaniem - np, zasypać



Depi - 14-12-2007 10:11
Sorry - oczywiście mam po prostu dziurę, czyli wykop...

Czyli jednak napinać póki jeszcze się da i zalać? A to, że już tydzień stoi, to już czegoś nie popsuło?



Krzysztofik - 14-12-2007 10:16

Sorry - oczywiście mam po prostu dziurę, czyli wykop...

Czyli jednak napinać póki jeszcze się da i zalać? A to, że już tydzień stoi, to już czegoś nie popsuło?
Ważne abyś nie kopał głębiej i nie zasypywał z powrotem.
Oczywiście trzeba wypompować ewentualną wode.
Szykuje sie następny problem, bo zalejesz te ławy i pojawią sie mrozy :roll:



Depi - 14-12-2007 10:21

Tylko żeby Ci tej nowej drogi te ciężkie auta nie rozjeździły. No właśnie.

Więc jest opcja zła, czyli czekać do wiosny (wykopy szlag trafi - i co potem? zagęszczać?) i opcja zła, czyli robić (bo rozjeżdżą a i mrozy już są, czyli lepiej nie lać.

A propos tych mrozów, to wymyśliliśmy, że wylejemy prawie całą ścianę z betonu - ok 70 cm wysokości (60 szerokości). TO powinno chyba pomóc - taka masa sie smam ogrzeje i nie da łątwo wysadzić, prawda? Powiedzcie, że prawda! No powiedzcie...

Chlip...



Krzysztofik - 14-12-2007 10:28

.......... Powiedzcie, że prawda! No powiedzcie...

Chlip...
Jak będą takie mrozy jak teraz (czyli zadne) to prawda, ale jak dosypie -30° C
to wielka nieprawda.

mięczaku :wink:



jajmar - 14-12-2007 11:34
Jeżeli masz zamiar lać w grunt to ja bym lał, nie czekał na wiosnę, całośc pozniej przykryć matami ze słomy zasypać i czekac wiosny.
Z ciekawości a kierownik co radzi?



Sasha - 14-12-2007 11:46

Jeżeli masz zamiar lać w grunt to ja bym lał, nie czekał na wiosnę, całośc pozniej przykryć matami ze słomy zasypać i czekac wiosny.
Z ciekawości a kierownik co radzi?
jajmar
nie wiem dlaczego chcesz aby facet zrobił sobie tyle zachodu tylko po to aby wylać ławy i potem czekać. To żadna oszczędność czasu a potencjalnie masę kłopotów z dobrym wykonaniem. Po co? Przyjdzie wiosna i gość wykonana sobie ławy w 2 dni jak się chłopaki sprężą. Potem zanim przywiezie bloczki *3 dni to można będzie murować.



jajmar - 14-12-2007 11:51

jajmar
nie wiem dlaczego chcesz aby facet zrobił sobie tyle zachodu tylko po to aby wylać ławy i potem czekać. To żadna oszczędność czasu a potencjalnie masę kłopotów z dobrym wykonaniem. Po co? Przyjdzie wiosna i gość wykonana sobie ławy w 2 dni jak się chłopaki sprężą. Potem zanim przywiezie bloczki *3 dni to można będzie murować.
Dlaczego tak radze? Bo wyrył dziure w glinie. Gdyby nie było dziury w ziemi nie radziłbym lania betonu. Jak zabezpieczyć te wykopy ? Żeby było tanio, łatwo i solidnie?



Geno - 14-12-2007 12:17

Jeżeli masz zamiar lać w grunt to ja bym lał, nie czekał na wiosnę, całośc pozniej przykryć matami ze słomy zasypać i czekac wiosny.
Z ciekawości a kierownik co radzi?
jajmar
nie wiem dlaczego chcesz aby facet zrobił sobie tyle zachodu tylko po to aby wylać ławy i potem czekać. To żadna oszczędność czasu a potencjalnie masę kłopotów z dobrym wykonaniem. Po co? Przyjdzie wiosna i gość wykonana sobie ławy w 2 dni jak się chłopaki sprężą. Potem zanim przywiezie bloczki *3 dni to można będzie murować. Super, na wiosnę wleje 2 x tyle betonu co teraz.



M@riusz_Radom - 14-12-2007 16:05
Uff a ja miałem pietra wylewając ławy na początku listopada :) Teraz fundamenty obsypane już piachem i z głowy.

Przymrozków dużych ( -10st - 30st ) bym się nie spodziewał także jak rozwiążesz problem z dojazdem to możesz jeszcze zdążyć z ławami i wylaniem ściany fundamentowej. Ale jak zawsze ostateczna decyzja należy do Ciebie.

Rozwiązaniem Twojego problemu z dojazdem mogą okazać się duże płyty betonowe 3x1m - ostatnio w lokalnej gazecie z ogłoszeniami ktoś je oferował po 100PLN/sztuka.. Układa się je dość szybko ( samochód z HDS )



Geno - 14-12-2007 16:20

Tylko żeby Ci tej nowej drogi te ciężkie auta nie rozjeździły. No właśnie.

Więc jest opcja zła, czyli czekać do wiosny (wykopy szlag trafi - i co potem? zagęszczać?) i opcja zła, czyli robić (bo rozjeżdżą a i mrozy już są, czyli lepiej nie lać.

A propos tych mrozów, to wymyśliliśmy, że wylejemy prawie całą ścianę z betonu - ok 70 cm wysokości (60 szerokości). TO powinno chyba pomóc - taka masa sie smam ogrzeje i nie da łątwo wysadzić, prawda? Powiedzcie, że prawda! No powiedzcie...

Chlip... Opcja taka - przywozisz betoniarę i robisz coś na wzór chudego betonu, może być suchy, cement te 150 kg/m3 + piasek, rozkładasz na dnie wykopu. Czekasz jak przyjdzie trochę mrozu i zwiąże ziemię, betonujesz. Możesz sobie też zrobić jak pisano dojazd z płyt żelbetowych albo przygotować z gruzu. Twój wybór. Ewentualnie wynajmujesz cos w rodzaju BobCata (mini ładowarka) i on dowozi beton do wykopu.



Depi - 14-12-2007 17:05
Dzięki Geno - właśnie myślałem dziś o zrobieniu chudziaka. Oczywiście pozostaje problem jak na działkę przywieźć cement i piasek, ale najwyżej będą tachać na plecach :lol: :lol: :lol:

Mariusz -> a mozesz podać mi kontakt na tych ludków? Myślałem o płtyach, ale tutaj nawet używane kosztują 65zł/m2 czyli 195 za sztukę. A tu mówimy o 100 metrach!

pzdr

Depi



M@riusz_Radom - 14-12-2007 22:58
Jutro odszukam ANONSE ;)



Piotr B. CDS - 15-12-2007 08:11

Dzięki Geno - właśnie myślałem dziś o zrobieniu chudziaka. Oczywiście pozostaje problem jak na działkę przywieźć cement i piasek, ale najwyżej będą tachać na plecach :lol: :lol: :lol:

Mariusz -> a mozesz podać mi kontakt na tych ludków? Myślałem o płtyach, ale tutaj nawet używane kosztują 65zł/m2 czyli 195 za sztukę. A tu mówimy o 100 metrach!

pzdr

Depi
pojeżdzij i poszukaj porządnej Tatry, wywrotki czy to nawet gruchy. Najlepszy sprzęt na takie podmokłe tereny. Geno najlepsza opcje Ci poddał.Popieram i tak samo radze.
pozdr



Adamol - 15-12-2007 13:42
Jeżeli chodzi o te płyty żelbetowe na drogę dojazdową, to ja jeszcze nie widziałem dobrze ułożonych. Po przejechaniu cieżkim sprzętem porozjeżdżają na boki o każda będzie na innym poziomie...



Geno - 15-12-2007 13:44

Jeżeli chodzi o te płyty żelbetowe na drogę dojazdową, to ja jeszcze nie widziałem dobrze ułożonych. Po przejechaniu cieżkim sprzętem porozjeżdżają na boki o każda będzie na innym poziomie... Bo to się układa na podsypce z tłucznia :)



Adamol - 15-12-2007 13:47

Jeżeli chodzi o te płyty żelbetowe na drogę dojazdową, to ja jeszcze nie widziałem dobrze ułożonych. Po przejechaniu cieżkim sprzętem porozjeżdżają na boki o każda będzie na innym poziomie... Bo to się układa na podsypce z tłucznia :) Wiem :)
PS. Ostatnio jechałem drogą długości około 15 km wykonaną z płyt - szczególne przeżycie :)



Depi - 17-12-2007 09:22
Dzięki wszystkim za sugestie. Jak tylko będzie przejazd to walne suchego chudziaka na dno a potem może damy radę wylać ławy. Bryła 60x70cm betonu B30 powinna lekki mrozik przeżyć bez problemu.



literkas - 17-12-2007 10:16
Mieliśmy identyczny problem. Ławy zalewane na przełomie września i października. Dzień wcześniej przyszła wielka ulewa i pierwsza betoniara utknęła po osie, o mało co nie przewróciła się. Betoniarnia nie chciała ryzykować 2 raz więc zamówiliśmy gruz. Droga ok 250m, polna pod górkę. Zamówiliśmy 3 kontenery gruzu ( z rzbiurki domu dachówki i dziurawka i inne śmieci) po 20 zł i 2 wywrotki porządnego gruzu ( piach i cegły ) po 150 zł. Od siostry dostałam ok. 1 kontener starych szarych pustaków.
Ułozyliśmy cały materiał w 2 paski po koła betoniary (mniej więcej), ba na całoś by nie starczyło. Rozgarnialiśmy to we 3 osoby niecałe 1 dzień. Jest super betoniary dojechały bez problemu mimo że nie było równo i ogólnie droga pod górke i jeden bok niżej). Nie mogłam robić porządnej drogi bo na wiosne będą robic wodociąg i prąd w ziemi w tej właśnie drodze . Tym sposobem mam drogę za 500 złotych, która zapewni dowóz wszystkich materiałów na budowę, a później dopiero pomyślę o czymś lepszym.



pierwek - 17-12-2007 13:11
co do pierwotnego pytania. Ja bym zrobił chyba pełny szalunek i poczekał do wiosny na zalanie ław. Szalunek praktycznie można sobie w 2 osoby zrobić. Tylko pewnie ze 4-5m3 desek będzie potrzeba. Ale wykorzysta sie je przy wieńcu/stropie i szalowaniu schodów. Sławojkę na wiosnę wypadałoby zbić i też deski będą potrzebne...