ďťż

Rododendrony - nie, ale...





hanka55 - 22-05-2008 14:09
Nawożenie obornikiem , to głównie zasilanie w azot, którego rośliny potrzebują do budowy nowych tkanek.
Można więc dać go jesienią , jako uzupełnienie ściółki - wtedy większa jego część zostanie z woda wmyta do głębszych warstw gleby, niedostepnych dla Rh.
Wiosenne ściółkowanie pomaga szybko pozbierać się roślinie po ziemie i daje jej łatwo przyswajalny azot, na wiosenny start i budowę nowych liści i pędów.
Po kwitnieniu, roślina potrzebuje raczej siarczanów potasu, fosforanów, by wiązać nowe pąki kwiatowe...
Ale skoro lato przed nami, to zaryzykowałabym teraz podlewanie gnojowicą :-)





dżordż5 - 22-05-2008 15:12
Dziękuję, Haniu.



jamles - 22-05-2008 21:52
kilka zdjęć z Pisarzowic
były nie podpisane :oops: :wink:



agakz - 24-05-2008 19:41
według życzenia





Mirek_Lewandowski - 24-05-2008 19:48
Zygmorku, poratuj. Ta ciemniejsza, jeśli się nie mylę, to Home Bush. A ta jaśniejsza? Trochę szersze płatki i jakby pełniejsza. Cosik mam, ale nie wiem co.
http://images32.fotosik.pl/263/3bb4879f50e9aa62m.jpg



Pinus - 24-05-2008 20:01
Zygmor,
Ładne te zamieszczane przez Ciebie obrazki ale proszę podawaj nazwy odmian to będzie z tego większa korzyść :D .
Pozdrawiam
..



hanka55 - 25-05-2008 18:47
Rh. Pink Mimosa?
******
Co to za odmiana azalii?

http://images24.fotosik.pl/220/19c7701cc4f9136emed.jpg

http://images32.fotosik.pl/265/13391283b7b1831bmed.jpg
*******
Juz znalazłam sama :-)
Rh. Rosebud.
http://www.paghat.com/azalearosebud.html



zygmor - 26-05-2008 20:45
Kochani z braku internetu w domu odpowiadam dopiero dziś.

Mirku ta azalia o ile jest ona dubeltowa podobna jest do Canno's Double potrafi zmieniać kolor podczas kwitnienia. Homebush to właściwa nazwa tej drugiej kwiaty różowe, płatki wąsko zakończone, kwiatostany kształtne kuliste.

Ja swoje fotki podpisuję, ta uwaga powinna zostać skierowana do agakz



Mirek_Lewandowski - 26-05-2008 20:55
Dzięki.
I właśnie, w zdjęciach agakz są dwie o podobnej budowie kwiatu jak Homebush- żółta i czerwona. Żeby nabyć, trzeba by znać nazwę odmiany. Pomożesz? Jakoś dziwnie je lubię.
A ta jasna faktycznie zmienia barwę.



agakz - 26-05-2008 20:58

Ja swoje fotki podpisuję, ta uwaga powinna zostać skierowana do agakz Przykro mi bardzo, ale nie zanotowałam wszystkich nazw podczas spaceru :D :oops: Zresztą nie wszędzie były tabliczki. Chodziło mi raczej o doznania estetyczne. Jesli to problem, to usunę zdjęcia.



Pinus - 26-05-2008 21:01

Ja swoje fotki podpisuję, ta uwaga powinna zostać skierowana do agakz Przepraszam Cię zygmor ale ten wątek i obrazki (także te ponadwymiarowe :( ) wywołują u mnie oczopląs i dlatego pomyliłem autorów. Myślę, że wybaczysz staremu człowiekowi :)

Wobec tego uwagę i prośbę kieruję do agakz !
..



Mirek_Lewandowski - 26-05-2008 21:05
Link do zdjęcia niby na forum z fotosika. Mea culpa, ale nie wiem czemu rozepchało. Poprawione, przepraszam.



Pinus - 26-05-2008 21:18
...



a_melia - 28-05-2008 11:20
Czy znacie taką roślinkę o nazwie pernecja? Niewiele znalazłam informacji na temat jej uprawy, kwaśnolubna ale jak bardzo nie wiem. Rośnie u mnie od jesieni, przezimowała, kupiłam ją na wystawie Zieleń to życie od faceta, który słowa po polsku nie mówił.
Jeszcze mam jedno pytanie - jeżeli mnie nie przegonicie -potrzebuję posadzić jakąś niezbyt wysoką roślinkę by zapewnić cień różanecznikom. Max do 4m wysokości i taką, która korzystnie wpływałaby na sąsiadów. Doczytałam, że modrzew odpada, igły odkwaszają glebę. Miejsce jest blisko tarasu, cyprysik nutkajski Pendula, pewnie za dużo cienia nie da, brak mi pomysłów



zygmor - 28-05-2008 14:34
Co do golterii (gaultheria procumbens) g. rozesłana jest jedyną golterią polecaną do polskich warunków pogodowych, chodzi oczywiście o zimowanie. O ile mieskasz bliżej morza, lub na zachodzie możesz uprawiać pozostałe jak, g. shallon, mucronata, g x wisleyensis, g. cuneata czy pernecja, pernetia mucronata,

Ale to nie jedyna roślina, którą można sadzić pod różanecznikami.
http://images30.fotosik.pl/221/e44dc99b8bcc7ad6.jpg
Bardzo ładnie wyglądają paprocie sadzone pod rododendronami. Można sadzić większość leśnego runa ozdobnego np. zawilce, przylaszczki, konwalie, kopytnik czy niezapominajki i wiele innych. Niestety niezapominajki trzeba usunąć jak przekwitną, ab

Co do rośliny, która da cień i nie urośnie ponad 4m.
Moim skromnym zdaniem o ile posadziłaś pod tarasem rododendrony, to najtrudniejszym dla nich okresem jest zima, a głównie przedwiośnie i wtedy te krzewy powinny mieć nieco cienia, aby nie cierpiały o nadmiaru przedwiosennego słońca. Dlatego to powinien być krzew iglasty. Tu różnorodność jest tak duża, że doradzić trudno.

Spytaj Pinusa on powinien Ci coś doradzić.



a_melia - 28-05-2008 14:51
Wielkie dzięki



jamles - 28-05-2008 17:33


Co do rośliny, która da cień i nie urośnie ponad 4m.
Moim skromnym zdaniem o ile posadziłaś pod tarasem rododendrony, to najtrudniejszym dla nich okresem jest zima, a głównie przedwiośnie i wtedy te krzewy powinny mieć nieco cienia, aby nie cierpiały o nadmiaru przedwiosennego słońca. Dlatego to powinien być krzew iglasty. Tu różnorodność jest tak duża, że doradzić trudno.

Spytaj Pinusa on powinien Ci coś doradzić.
czyli osłona od wschodniej i płd -wsch strony najbardziej wskazane :roll:



hanka55 - 29-05-2008 20:25
http://images24.fotosik.pl/220/19c7701cc4f9136emed.jpg

Rh. Rosabud, czyli najnowszy nabytek :-)



Pinus - 29-05-2008 21:27

Czy znacie taką roślinkę o nazwie pernecja? Niewiele znalazłam informacji na temat jej uprawy,... Nazwa pernecja (Pernettya) nie jest prawidłową nazwą i może dlatego niewiele znalazłaś na ten temat :) .
Kiedyś występował w nazewnictwie roślin rodzaj Pernettya, który zawierał dwa gatunki a mianowicie: Pernettya buxifolia i Pernettya mucronata.
Obecnie rośliny te należą do rodzaju Gaultheria a nazwy wymienionych wyżej gatunków brzmią: Gaultheria buxifolia i Gaultheria mucronata.

..



a_melia - 30-05-2008 08:44
Wielkie dzięki, znalazłam to golteria chilijska. Roślina strefy klimatycznej 7B-9B.
Ja z 6A. Nie będzie jej łatwo.



zygmor - 30-05-2008 17:49
Pinus,
Człowiek cały czas się uczy i na stare lata trzeba takie rzeczy w głowie poprzestawiać, oj nie wiem czym to się skończy, dobrze że dziś "mała" sobota...



zygmor - 11-06-2008 14:02
http://images27.fotosik.pl/227/693766b38cd64c22.jpg
moja hybryda azaliowa, mieszaniec wyhodowany z nasion Coccinea Speciosa
http://images29.fotosik.pl/228/5ba9d126a346d7e7.jpg
to mało znana odmiana Soir de Paris o pięknych dużych kwiatach i miłym zapachu,
http://images32.fotosik.pl/282/a2748af1ba63f04d.jpg
kielichowiec, to rzadka ale ciekawy krzew, który zmieści się w każdym ogrodzie
http://images32.fotosik.pl/282/f2ea50dfd926ca89.jpg
wiciokrzewy, kilka gatunków na jednym drzewie, chwilowo kwitnie lonicera periclymenum
http://images33.fotosik.pl/283/87d240c61c477b80.jpg
hortensja pnąca, okaz ma ok dziesięć lat, posadzonych zostało pod dębem 8 roślin, dla szybszego efektu, warto posadzić na drzewie o spękanej korze, samo pnącze zamocuje się do takiej kory



Mis Uszatek - 22-06-2008 23:08
Zygmor - a skąd się bierze kielichowca?



zygmor - 23-06-2008 22:53
W moim przypadku z Allegro, ale ostatnio pokazało się coś nowego
http://www.sienicki.pl/foto_produkty/01020719.jpg
kielichowiec chiński coś innego niż amerykański i kwiaty ma ładniejsze bio białe i większe, podobny bardziej
http://www.pinus.net.pl/foto/stewart...amelia_fs1.jpg
do stewartii pseudocamelii i jej proponuję szukać na allegro.



Elfir - 24-06-2008 10:00
Kielichowca prowadzą niektóre szkółki. Pod Obornikami hodowca ma również w odmianę o kolorowych liściach.

A z niskich drzewek krzewów, to chyba najlepiej z różanecznikami komponują się klony. Wcale nie musi to być wrażliwy na mróz klon palmowy. Np: okragłolistny (A.circinatum), tatarski (A. tataricum ssp. ginnala), Shirasawy, cynamonowy (A.griseum), mandzurski (A.mandshuricum), japoński. Poza tym grujecznik, magnolie.



zygmor - 25-06-2008 08:52
Efir,
Ale grujecznik to wielkie drzewo i ozdobne z żółciejących liści tylko przez krótki okres jesienią i cóż to za towarzysz dla różaneczników.
Co do klonów to owszem czemu nie, a co do magnolii, to one towarzystwa specjalnie nie potrzebują, chyba że ciemnego tła podczas kwitnienia i tu wysoko rosnące rododendrony mogły by być pomocne, ale sadzone w tle w oddaleniu. Bo oba krzewy potrzebują troszkę miejsca, a sadzone blisko siebie szybko poprzenikałyby się gałęziami i nie wyglądało by to ładnie.



Elfir - 25-06-2008 09:08
Grujecznik jest wielkim drzewem, ale nie w klimacie Polski. Wieloletnie drzewa w ogrodzie dendrologicznym w Poznaniu maja pokrój krzaczasty.
Poza tym przecież jest forma płacząca.
Mnie osobiście grujecznik bardzo się podoba, również ze względu na zapach liści jesienią.



monia i marek - 30-06-2008 09:16
Zygmor, jestem pod wrażeniem Twojego ogrodu :roll: Cudowny :D
Mam też pytanie - co zrobić, żeby bażanty i kuropatwy (przylatują z pobliskich pól - piękne są, ale dają czadu) nie siedziały w moich rododendronach i kalmii ? Od czasu nastania upalów robią sobie dołki w torfie, w którym rosną krzewy i chłodzą się w ich cieniu. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że korzenie wyłażą na wierzch i obsychają, co spowodowało, że krzewy zaczęły marnieć :( Nie wiem, czy z tego powodu, czy z innego, jeden z rododendronów całkowicie opuścił liście w dół, są zwinięte w ruloniki i wyblakłe :cry: Czy da się go jeszcze uratować?



zygmor - 30-06-2008 10:41
Moniko,
Też mam wizyty bażantów, które pasa się na pobliskich polach, ale i odwiedzają okoliczne działki. Niszczą niektóre byliny, które wyskubują, np najbardziej polubiły pachysandrę japońską zwaną rumianką. Gdzie ją znalazły to wyskubały i rzuciły obok.
Co do tego różanecznika o skręconych liściach to o ile podlewanie nie pomoże, a pojawią się na liściach brązowe plamy to potraktuj całą roślinę bioseptem - to preparat roślinny, wyciąg z pestek grapefruita, kupisz go w sklepie ogrodniczym, najważniejsze jest podlanie rośliny co najmniej 2l preparatu dpglebowo.
Różaneczniki nie posiadają zbyt wielu włośnikowych drobnych korzeni dlatego są wrażliwe na uszkodzenia korzeni. Przy odchwaszczaniu różaneczników nie poleca się stosowania narzędzi ogrodniczych tylko zaleca się wykonywać to ręcznie.



monia i marek - 30-06-2008 16:42
Bardzo dziękuję, kupię ten preparat jak najszybciej, może coś pomoże :-? No i chyba jakieś płotki muszę zastosować, żeby je odzwyczaić. Mam też kłopot z sarenkami, które obgryzają rhododendrony, ale sądzę, że jak zrobimy wyższe ogrodzenie, to już nie będą przeskakiwać.



pepi - 11-07-2008 22:48
Lepiej późno niż wcale

Obiecałem, że wkleje zdjęcia naszej uprawy Rododendronów. Może nie ma co się chwalić, ale wszelkie uwagi i opinie mile widziane. (To dopiero początek hodowli)

http://foto1.m.onet.pl/_m/faaa7daf62...58d,6,19,0.jpg

http://foto2.m.onet.pl/_m/cc7b268ced...d0e,6,19,0.jpg

http://foto3.m.onet.pl/_m/c32a5ad155...fdf,6,19,0.jpg

http://foto3.m.onet.pl/_m/2f7a46f89a...fe3,6,19,0.jpg

http://foto3.m.onet.pl/_m/32fd31928a...52b,6,19,0.jpg

http://foto2.m.onet.pl/_m/da3c72cb6f...9d6,6,19,0.jpg

Wiem co chcecie powiedzieć nie jest dobrze, ale co zrobić żeby było lepiej.



Mirek_Lewandowski - 12-07-2008 16:35
Wyprowadzić je z tej plaży, czym prędzej.
I jeszcze to trawsko wokół zabierające każdą kroplę wody.
A tyle było napisane...
Ph też niewłaściwe.



pepi - 13-07-2008 23:02
Trawy można się pozbyć w obszarze Rh, ale odrazu przenosić. Z ph masz racje walcze gdzieś od kwietnia i mimo siarczanu amonu raz w miesiącu i gnojowicy nie może spaść poniżej 6ph. Słabo.



jamles - 14-07-2008 01:05

Trawy można się pozbyć w obszarze Rh, ale odrazu przenosić. Z ph masz racje walcze gdzieś od kwietnia i mimo siarczanu amonu raz w miesiącu i gnojowicy nie może spaść poniżej 6ph. Słabo. a Mirek napisał, że tyle juz napisano ......
igliwie, liście debowe, torf, kora, siarka i posadź między rh sosny jakieś



Elfir - 14-07-2008 08:32
Można sadzic azalie - lepiej radzą sobie ze słońcem.
A przy braku kwasnej ziemi - różaneczniki szczepione na podkładkach INKARHO



pepi - 14-07-2008 08:41
Myślicie, że z 12 stron opowieści o Rh (z obrazkami) można wszystko zapamiętać. Igliwie, kora, torf kwaśny jest nie dawałem tylko siarki troche pogubiłem strony gdzie co jest.

Co do sosny to,tak po prostu między Rh???

Wybrałem Rh zamiast azali, ale może jak mnie przekonacie.



monia i marek - 14-07-2008 08:43

Trawy można się pozbyć w obszarze Rh, ale odrazu przenosić. Z ph masz racje walcze gdzieś od kwietnia i mimo siarczanu amonu raz w miesiącu i gnojowicy nie może spaść poniżej 6ph. Słabo. Te rhododendrony rosną w pełnym słońcu :o Dziwię się, że w ogóle przetrwały. Albo je przenieś do cienia, jak radzi Mirek, albo podsadź jak najprędzej świerkami lub sosnami i to najlepiej jak największymi - świerki dadzą nie tylko cień, ale też dobrze zakwaszą podłoże. Podsadź tak właśnie - po prostu :wink:



Stokrotka - 14-07-2008 09:59

Myślicie, że z 12 stron opowieści o Rh (z obrazkami) można wszystko zapamiętać. . Można robić notatki, to nie boli ;-) - różaneczniki nie są tanie, a wymagania mają, mnie zwyczajnie szkoda kasy na niewiedzę ;-) a z obserwacji widzę, że bardzo często ludzie lekceważą dobór stanowiska dla roślin - moich kilka też straciło sezon, bo posadziłam w niedobrym miejscu...



Mirek_Lewandowski - 14-07-2008 21:27
No cóz, nie żebym chciał dokuczać, ale to klasyczny przykład, jak nie powinno być. Świerki do d...., płaski system korzeniowy mają, konkurencja. Zresztą zanim one urosną, to to co widać na foto przy pH 6 dawno padnie.
No to jeszcze raz- różaneczniki zniosą słońce, po warunkiem zapewnienia im reszty wymagań. Pisano- duży dół, substrat o właściwej strukturze i pH i w to sadzić. Wetnięcie w glebę o pH 6 i póżniejsze próby zmiany tego stanu to pomyłka. Trawsko dookoła to też nieporozumienie- ze względu na płytki system korzeniowy rododendrony nie mają szans. Posadzone w za dużych odstępach- lepiej nawet, żeby trochę za parę lat na siebie właziły, niż " co krok to krzok". Szkoda kasy.



monia i marek - 14-07-2008 21:55
Moje rhododendrony i azalie przy świerku rosną pięknie, ale fakt, że świerk ma płytki i szeroki korzeń. Ja o moje bardzo dbam - ciągle plewię kazdy chwast, wymieniłam niemal całe podłoże na głębokość 70cm na kwaśne, torfowe, wysypałam grubo korą, zraszam i podlewam, więc wilgotność podłoża jest zachowana, a dodatkowo mają cień od świerka. Może dlatego ładnie rosną, bo świerk jest tylko jeden, nie wiem. Jedyne zagrożenie póki co to bażanty, które ciągle grzebią w tym torfie i póki co wykopały mi kalmię (niestety chyba jej nie odratuję, bo spędziła 2 dni bez ziemi wykopana w czasie ostatnich upałów). Twoje uwagi, Mirku, są zawsze cenne, zatem już nie doradzam w tym wątku, bo wiem, ze masz lepsze doświadczenie w dziedzinie ogrodnictwa :wink: .



Mirek_Lewandowski - 15-07-2008 20:19
ciągle plewię kazdy chwast, wymieniłam niemal całe podłoże na głębokość 70cm na kwaśne, torfowe, wysypałam grubo korą, zraszam i podlewam,

Ano właśnie. I dlatego im dobrze. Wody starcza i dla nich, i dla świerka.



pepi - 16-07-2008 11:35
Odstępy między Rh zmiejszyłem trawe w obrębie roślin zlikwidowałem ziemie zamieniłem na kwaśny torf o wilgotności nie zapominam. Pozostało obniżyć ph i posadzić drzewa. Opinie są różne jeśli chodzi o sosne i jej system korzeniowy, ale szybko rośnie. Może coś innego?
Czym skutecznie i szybko obniżyć ph.
Jeszcze jedno, do czygo jest potrzebny roślinie siarczan potasu i kiedy zacząć go stosować.



hanka55 - 16-07-2008 23:58
Szybko możesz obniżyć kwasem ortofosforowym.
W dłuższym czasie uwalnia się siarka pylista.
Swietnie działa igliwie i ściólka lesna.
Siarczan potasu _ lekko zakwasza ( jak wszystkie siarczany stosowane w nawożeniou kwasolubnych), a potas wzmacnia odporność, reguluje metabolizm, etc..
Są sosny o zwartym systemie korzeniowym np. bośniacka.
Reszta wiadomości jest w tym wątku.
Oprysk : na 1 l letniej wody, łyżeczja siarczanu potasu+siarczanu magnezu ,możesz stosować aż do późnej jesieni, żeby je wzmocnic przed zimą - albo podzilone dawki - po kwitnieniu i przed zimą.
Lub w jednej dawce - jesienią.
Interwencyjnie, w przypadku niedoborów- gdy zachodzi taka potrzeba.



jamles - 17-07-2008 03:52
Problem :-?
trzy azalie Czardasz (Csardas) kupione i posadzone w maju i jedna ma się bardzo źle :-?
bodaj 10 dni temu potraktowana Topsinem, wczoraj Amistarem .....pomoże :roll: czy wykopać :-?
może powtórzyć oprysk za jakiś czas, tylko czym :roll:

http://i262.photobucket.com/albums/i...Obraz009-1.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz010.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz011.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz020.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz012.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz013.jpg
http://i262.photobucket.com/albums/i...s/Obraz014.jpg



monia i marek - 17-07-2008 07:24
Jamlesku, ale ładny ogród tworzysz :roll:



zygmor - 21-07-2008 08:57
Kochani Widać, że nie czytacie poprzednich postów, wszystko było już napisane i to po kilka razy. Przede wszystkim młode różaneczniki sadzę dużo gęściej i to właśnie im służy. Po roku lub dwóch rozsadzam je, a nie od razu kilometr od siebie. Różaneczniki bardzo lubią własne sąsiedztwo i warto to wykorzystać. Różaneczniki póki nieduże można bezkarnie przesadzać, aby tylko wilgoci im nie brakowało.

Jamles,
a dlaczego te igły, chyba sosnowe są za murkiem a nie pod różanecznikami, a najlepiej i w podłożu i pod krzewami.

I oczywiście nie wiem dlaczego decydujecie się na uprawę rododendronów, skoro uprawa azalii jest dużo łatwiejsza, a efekt podczas kwitnienia podobny?

Rada dla początkujących: zaczynajcie od uprawy azalii.
Jeżeli to nie wyjdzie nie ma co się rzucać na uprawę rododendronów!




BK - 21-07-2008 09:42
U mnie właśnie rododendrony mają się dobrze, a azalie bywa że chorują, choć te które są zdrowe rosną bardzo ładnie. Zeszłe lato było deszczowe, teraz też jest tak sobie, trawi je jakaś choroba grzybowa. Daję im się wychorować ale jak widzę że jest źle, pryskam preparatem (np. Brawo, nie wiem czy dobrze, ale pomaga). Nie nawożę póki co, rabata jest tylko wysypana korą, wraz z rododendronami są magnolie i wrzosy, plus jałowce i sosny (na razie małe).
Magnolia zaczyna kwitnąć!!! drugi raz z tym roku :) w zeszłym roku kwitła w sierpniu.
Muszę powiedzieć że rododendrony, azalie i magnolie rosną naprawdę szybko i ładnie, może zamieszczę jakieś zdjęcia.

Rosną w cieniu przez część dnia, rano w słonku, od zawietrznej więc w zimie nie marzną. Rabata wysypana korą którą co roku uzupełniam żeby zachować kwaśne pH.

Aha - od zeszłego roku mam inwazję ostów na rabacie z różanecznikami - co to znaczy? Czy świadczy to o pH gleby lub o innych warunkach? CO z nimi robić? Nie chcę roundupem, a wyrywanie jest trochę bezsensowne, bo błyskawicznie rozmnażają się z kłączy.



jamles - 21-07-2008 10:21


Jamles,
a dlaczego te igły, chyba sosnowe są za murkiem a nie pod różanecznikami, a najlepiej i w podłożu i pod krzewami.
w podłożu też są, mieszanka składa się z z igliwia, liści dębowych, kory, jest też obornik, torf.
Pierwsze trzy składniki przemycone z lasu 8), torf ze sklepu, a obornik od teściowej :lol:
przed murkiem to następne poletko przygotowywane jest 8)



zygmor - 21-07-2008 11:46
Ale nie zapomnij o ściółkowaniu, bo posadzenie tak na wierzchu, wymaga częstego podlewania, a ściółkowane ograniczyło by ilość zużytej wody.



pepi - 21-07-2008 21:53
To znaczy że mam zamienić swoje marne poletko na azalie :cry: O nie!
Zrobie wszystko żeby zachować, przechowac i hodować to co już jest.



Mirek_Lewandowski - 21-07-2008 22:36
Cyt.:Aha - od zeszłego roku mam inwazję ostów na rabacie z różanecznikami - co to znaczy? Czy świadczy to o pH gleby lub o innych warunkach? CO z nimi robić? Nie chcę roundupem, a wyrywanie jest trochę bezsensowne, bo błyskawicznie rozmnażają się z kłączy.

_________________
No to tylko polubić :wink:



zygmor - 23-07-2008 11:00
Mirku,
Sprobuj takiego sposobu Randupem smaruje się odcięty pęd podając preparat na żywą tkankę lub mazakiem po ostach.
Na maliny to nie działa, ale sprobuj na ostach, powinno pomóc. Ja bym tego Randapu nie rozcieńczał, będzie mocniejszy i pewnie skuteczniejszy.



Mirek_Lewandowski - 23-07-2008 15:35
Zygmor, wróć no do góry i poczytaj :D
Cytowałem przecież BK, co to nie chce Roundupu (wytłuściłem)
Na maliny też działa.



pepi - 24-07-2008 09:22
Kupiłem siarczan potasu, który ciężko rozpuszcza się w wodzie(czy to jest możliwe) Czy w takim razie można rozsypać nawóz bezpośrednio pod rośline.



zygmor - 28-07-2008 08:51
Można, ale oszczędnie, lepiej dwa razy co dwa trzy tygodnie niż raz i za dużo.
Po podsypaniu dobrze umiarkowanie podlać.



Mani - 04-08-2008 20:15
Hej,
Moje kilka sztuk rośnie w cieniu, pod lasem, więc ph powinno być ok,
mają słońce tylko rano.
Kwitły bardzo ładnie, teraz puszczają nowe liście, ale zauważyłam że niektóre liście wyglądają jak nadgryzione chociaż nie widać szkodników.

http://www.kleszczowo.topworld.org/l1030220.jpg



mariuszdro - 04-08-2008 21:11
zygmorze drogi, zgodnie z twoimi zaleceniami zaczęłam od azalii, które zresztą ładnie kwitły. teraz niestety mam z nimi mały problem, bo na końcówkach pędów poczarniały liście i zasychają. co z tym robi, czymś opryskac????
dodatkowo na jednej azalii powybijały jakieś jakby dzikie pędy, wycią to czy zostawic???
poratujcie!!!!
oto zdjęcia, niestety jakośc słaba, bo robione telefonem

http://images33.fotosik.pl/342/0bb4e67b3afd905b.jpg

http://images30.fotosik.pl/260/52f793370c527b27.jpg



Mirek_Lewandowski - 04-08-2008 21:33
Opryskać na mączniaka. Lepiej późno jak wcale.
Żadne dzikie. Daj im rosnąć.



jamles - 05-08-2008 07:17
ja swoje pryskałem co 7 dni najpierw Score, potem Gwarant i wczoraj Tospin,
podlałem również Previcur Energy.
Drugi oprysk miałem zrobić Sarfunem, ale znalazłem tylko 1L opakowania i zastąpiłem Gwarantem



Stokrotka - 05-08-2008 07:56
A ja proszę o pomoc - co to moze być?

Mam dwa rododendrony, posadzone tej wiosny - w tej chwili coś im się porobiło z dolnymi częściami łdyg - żółte się zrobiły. Poza tym nic innego sie nie dzieje, liście są łądne i pączki na końcach mają, tylko skąd to żółte?



dusia2006 - 05-08-2008 08:51
Stokrotko poczytaj na 8 stronie, też mnie to męczyło w zeszłym roku, u mnie było to drewnienie młodych łodyg



Stokrotka - 05-08-2008 09:26
Olaboga Dusiu :D

Dizękuje Ci bardzo za namiar, w życiu bym tego sama nie znalazła - może trzeba by otworzyć jakiś wątek z FAQ dla początkujacych hodowców różaneczników (tudzież trawnika) bo chyba w kółko powtarzamy te same pytania ;-)



mlk - 05-08-2008 10:19
Witajcie

prosze o pomoc: cos zjada/obgryza liscie moich rododendronow - obejrzalem cale rosliny i nie znalazlem zadnego szkodnika - przylatuje? zakopuje sie pod ziemia?
jakim srodkiem je ratowac?

Z gory dziekuje.



dusia2006 - 05-08-2008 10:21
stokrotko tylko nie o trawniku :D :D reszta może być w kółko z pytaniem jak nie rozwalać stron włącznie
i zauważ że na etapie ogrodu stres budowlany mija i rzadko ktoś odpowiada tu leniwcze analfabeto :D :D

mlk i Mani to wygląda na żerowanie opuchlaka
http://forum.muratordom.pl/opuchlak-...light=opuchlak
http://forum.muratordom.pl/wciornast...light=opuchlak



Stokrotka - 05-08-2008 11:54
No tak, bo co ja bym miała w tę wyszukiwarkę wpisać - "żółknące od spodu łodygi różaneczników"? :lol:



pepi - 10-08-2008 09:52
Czy to normalne, żeby o tej porze zakwitły?

http://foto0.m.onet.pl/_m/20c3411c56...d4,10,19,0.jpg

http://foto3.m.onet.pl/_m/58804820c2...f3,10,19,0.jpg



hanka55 - 10-08-2008 20:40
Tak, Cunigham White kwitnie 2 razy do roku.
Niektóre azalie - też.



ElaMa - 15-08-2008 21:52
Witaj droga grupo miłośników rododendronów. Przyjmijcie mnie, proszę, do swego grona, bo ja tez zachorowałam na tę chorobę. Dopiero początkuję w uprawie tych roślin. Mam pytanie dotyczące pewnej azalii. Czy to jakaś choroba (czarne plamy na liściach)?

http://images33.fotosik.pl/354/bc2ace34535204a8m.jpg

I drugie pytanie dotyczace rododendrona. Zbadałam ph gleby i wyszło 7. Czyli chloroza?

http://images42.fotosik.pl/1/996f66ed7fab9d72m.jpg



hanka55 - 16-08-2008 01:14
1. grzybisko - Amistar 2 x co 7dni
2. chloroza - wyjmij rh, wykop większą dziurę min. 50cm , gębokość ok. 30-40cm, wrzuć podłoża świezego ( pół worka kwaśnego torfu zmiesznaego z przekompostowaną korą i garścią siarki).
Oprysk naprzemiennie raz w tygdoniu chelatem żelaza EDTA ( np. Chlorozie stop) i siarczanem magnezu z siarczanem potasu ( po 1 łyżeczce na 2 l letniej wody - rozmieszaj dokładnie !)



Mis Uszatek - 16-08-2008 02:19
Cunningham's White - baczność! U mnie też zakwitły!



dusia2006 - 16-08-2008 09:29
u mnie w takim składzie /bez siarki/ jeden rododendron zdechł niestety tzn zasuszyłam, mieszanka w której u mnie się sprawdza świetnie to
1/3 kwaśnego torfu+1/3 igliwie sosnowe z darnią +1/3 rodzimy grunt i gruba ściółka z igliwia uzupełniana wiosną i jesienią
warto też od razu przygotować większą powierzchnię gdyby nam przyszło do głowy coś kwaśnolubnego później dosadzić. Wykopanie tylko małej dziury w ziemi o wysokim pH, wypełnienie jej mieszanką i posadzenie rh to wg mnie za chwilę kłopot



ElaMa - 16-08-2008 11:08
Ten rododendron jest jeszcze w doniczce. Nieopacznie go kupiłam nie znajac sie na rzeczy typu chloroza. Mam w najblizszym planie wsadzic go do ziemi, ale muszę ją jeszcze przygotowac: w sensie przekopac, usunąc chwasty. Czy mogę spróbowac delikatnie obsypac go z ziemi i dac właściwej na razie do doniczki (aby działac natychmiast), czy tymczasowo zadołowac i przesadzic w najbliższym czasie na miejsce właściwe? Dodam tylko, że mieszkam na skraju lasu sosnowego, ph - kwasomierz wskazuje około 5: (kolor pomarańczowy na płytce).
Amistar już raz użyłam; tylko to miałam w domu na grzyby i jak się okazało trafiony.

A co myslicie o stanowisku mojej pierwszej rabaty z różanecznikami?

http://images28.fotosik.pl/266/cf333af2123e6c59m.jpg

Jest to północna strona domu. Następne miejsca to w sasiedztwie sosenek.



dusia2006 - 16-08-2008 12:03
ja bym zadołowała z doniczką i przykryła ściółką z igliwia, którą masz pod ręką



dusia2006 - 16-08-2008 14:58
Mis Uszatek to Twoje z zeszłego roku, sadziłeś w słońcu, napisz co wymyśliłeś i jak się sprawdza




Stokrotka - 16-08-2008 18:19
Dusia - sprawdziło się, rzeczywiście ten efekt to drewnienie łodyg, teraz robią się brązowe, czyli wszystko pod kontrolą :-)

Mają mnóstwo ślicznych żaróweczek - pączków, zobaczymy, jak przezimują - jeśli dam sobie z tym radę, to moze w przyszłym roku powiększę kolekcję rózanreczników...



dusia2006 - 16-08-2008 19:22
pokazuj :wink:

u mnie chyba najładniejszy Rasputin, tak zdrowego i rosnącego w siłę nie miałam, chociaż na resztę nie narzekam. Może on tak ma :D
a w ramach taniego ogrodu może Stokrotko warto kompostownik dla przyszłych różaneczników i kwaśnolubnych bo już się rozpędzasz jak ja nie tak dawno :D
uwierzysz że od tego zaczynałam? i ten sam dzisiaj
http://images4.fotosik.pl/35/76f5bdb2337874c1med.jpg http://images33.fotosik.pl/354/98441e646413be98med.jpg



Stokrotka - 16-08-2008 20:30
O, a z czego robi siętaki kompost?

Ja mam przed tymi dwoma posadzonego pierisa, w środek wetknięte lilie bulwiaste,a na wiosnę myślę otoczyć to wszystko wrzoścami (jakoś bardziej mi sie podobają, niż wrzosy). Tak siezastanawiam, czy nie ścisnęłam tego wszystkiego za bardzo, ale Zygmora wypowiedzi, że to sietak robi, a potem rozsadza, troszke mnie posieszyły...



zygmor - 16-08-2008 21:35
Dokładnie...
U mnie wszystko troszkę zbyt gęsto rośnie i co kilka lat rozgęszczam i tworzę nowe ogródki. W tym roku też mamy zamiar troszkę poprzestawiać i rozgęścić...

Różaneczniki bardzo lubią być sadzone w niewielkim zagęszczeniu i warto tę cechę wykorzystać.
Pamiętajcie, że różaneczniki ładnie wyglądają z paprociami u podstawy, szczególnie te które potraciły dolne liście i są tu nieco łyse.



dusia2006 - 16-08-2008 21:38
igliwie sosnowe z darnią, ziemia z wrzosowisk, torf kwaśny ze swojego albo przyjaciół lasu, liście dębowe jak spadną, jak masz kogoś z dębami to podbierz trochę ziemi, dobrze dodać obornik, korę.... co możesz i co po rozłożeniu daje kwaśny odczyn, nawet jak Ci się do wiosny nie rozłoży całkowicie to i tak możesz w to sadzić

słuchaj Zygmora, potem rozsadzisz, ja mam też miniatury rododendronów, niby posadziłam gęsto ale mogłam jeszcze bardziej ścisnąć, a wrzośce są pięęęękne

A co myślisz o hortensji, u mnie z dwóch badylków na krzyż rozrosła się niesamowicie przez trzy lata, to jakaś piłkowana, bardzo odporna na mróz http://forum.muratordom.pl/hortensja...ight=hortensja
w tym roku wiosną wykopałam ją i dałam na dno gliny, bez żadnego uszczerbku i bez specjalnego wysiłku
A Mirek komuś radził brusznicę, świetny pomysł na zadarnienie i same zalety
----------------------
o :D witaj Zygmor :D



Majka - 20-08-2008 08:07
u mnie rododendrony drugi raz zakwitły. Po gradobiciu im sie wszystko popieprzyło :roll:



zygmor - 20-08-2008 22:22
Nic mu się nie popie..szyło tylko to normalne, niektóre odmiany mają taką skłonność po rodzicach. Różaneczniki Cunningham's White, czy fastigiatum regularnie u mnie kwitną dwa razy.



Mis Uszatek - 21-08-2008 22:56

Mis Uszatek to Twoje z zeszłego roku, sadziłeś w słońcu, napisz co wymyśliłeś i jak się sprawdza
W miejscach nasłonecznionych dałem oprócz Catawbiense jeszcze Cunningham's White i miniaturowe Princess Ann. Jak do tej pory wszystko rośnie pięknie, chociaż jedna z miniaturek ma już od lipca czerwonawe liście. Podlewam zawsze po dwóch-trzech suchych dniach. Aha - i były mikoryzowane. Sekretu swojej gleby jeszcze nie zdradzę, bo ostatecznym sprawdzianem będzie zima.



zygmor - 21-08-2008 23:25
Misiu Uszatku,

Każda metoda dobra aby skuteczna.
Musisz zapewnić dobre odprowadzanie nadmiaru wody z okolicy krzewów.
Różaneczniki preferują glebę przepuszczalną.
Pamiętaj o wodzie, jej odczyn też może wpływać na ogólne ph gleby.

Choć widziałem już takie przypadki kiedy znajomi próbowali uprawiać różaneczniki na glinie i po kilku latach gdy było brak wyników, a krzew przeważnie słabo rósł i kwitł umiarkowanie, ale nie przyrastał. Po kilku latach, gdy pozwalano mi go zabrać do ogrodu i tu w leśnym ogrodzie, podczas pierwszego kwitnienia, krzew szalał wydając niespotykaną ilość kwiatów.



Mis Uszatek - 21-08-2008 23:48

Musisz zapewnić dobre odprowadzanie nadmiaru wody z okolicy krzewów. Nie ma takiej możliwości. Stanowiska rododendronów przypominają szczelne miski, bo taką mam glebę dookoła.

Aha - zapomniałem dodać - przyrosty prawidłowe.



zygmor - 22-08-2008 00:44
Misiu Uszatku,

Pamiętaj że przepuszczalna gleba w uprawie różaneczników to podstawa.
Dlatego musisz dodatkowo przy każdym krzewie zapewnić odprowadzanie nadmiaru wody można wykonać pionowy otwór i wypełnić go żwirem lub grubym płukanym piaskiem, ale najlepiej gdyby kończył się poniżej gliny w warstwie przepuszczalnej.
W innym przypadku grzęda powinna zostać zbudowana z materiału przepuszczalnego ale zostać wyniesiona ponad powierzchnię gliny.
Warto różaneczniki sadzić grupowo, one lubią rosnąć w skupiskach, nawet dotykać się liśćmi to gwarantuje sukces nawet na glinie.

Natomiast sadzenie w miskach i w glinie sukcesu nie zapewni w żadnym wypadku!!!



dusia2006 - 22-08-2008 08:47
zaraz zaraz Misiu :D jedna zima już była :D napisz szczerze i pokaż,
bo próbuję wybić z głowy moim przyjaciołom,też mają b.ciężką gliniastą ziemię, trzeba by przekształcić sporo terenu np coś usypać duuuuuuużego, jakoś sobie nie wyobrażam małej dziurki w glinie albo czegoś małego, płytkiego usypanego na glinie i w dodatku w pełnym słońcu



zygmor - 22-08-2008 18:19
W samym słońcu to przesada lepiej tak troszkę w cieniu lub np. od wschodu tu słońce do południa i wystarczy.
U mnie mają słońca co najwyżej godzinkę, lub dwie i to im wystarcza.



Mis Uszatek - 24-08-2008 02:18

zaraz zaraz Misiu :D jedna zima już była :D napisz szczerze i pokaż,
bo próbuję wybić z głowy moim przyjaciołom,też mają b.ciężką gliniastą ziemię, trzeba by przekształcić sporo terenu np coś usypać duuuuuuużego, jakoś sobie nie wyobrażam małej dziurki w glinie albo czegoś małego, płytkiego usypanego na glinie i w dodatku w pełnym słońcu
Nie - sadziłem wiosną, więc jeszcze nie wiem jak zimują. Nie chcę nikogo przekonywać do mojego pomysłu dopóki naprawdę nie będę pewien. Ale sprostowanie - moje doły mają średnicę 50-70 cm i głębokość 40 cm.



dusia2006 - 01-09-2008 11:45
a u mnie miniatury impeditum kwitną..........znaczy jesień :-?



zygmor - 02-09-2008 11:31
U mnie też impeditum klwitnie, ale i Cunningham's White też.

Miś Uszatek,
To nie sprawa w głębokich dołach tylko w przepuszczanej glebie.
Gdy w tych dołach będzie stała woda to nieszczęście i wszystko wygnije.
Może warto sprawdzić jak głęboko pod gliną jest warstwa przepuszczalna i tam odprowadzać nadmiar wody. po drugie na przedwiośniu gdy gleba jest zmarznięta stojąca woda może dodatkowo szkodzić roślinom.
Mój największy rodoidendron (obecnie 2m wys i ok. 6m średnicy) przed laty, a przecież posadzony na piachu, też cierpiał na przedwiośniu, bo zimozielone transpirują wodę przez cały rok zimą też. Słoneczko w tym okresie potrafi już przygrzewać w ciągu dnia, nocą przymrozki i zaczęły wysychać liście. Krzew stracił w ciągu kilkunastu dni 1/3 liści. Zmrożona gleba umiemożliwia pobieranie jej przez korzenie ii należy w tym okresie (u mnie był to kwiecień)
Przez dwa tygodnie podlewaliśny ten krzew bardzo intensywnie i dodatkowo po liściach. Całą roślinę, wtedy sporo mniejszą, obłożyliśmy białą włókniną. Odkryliśmy po ok miesiącu. W tym roku kwitnienie było skromne. Do jesieni krzew się zregenerował.



gawel - 02-09-2008 22:46
Juz to pewno było z x razy ale poprosze o poradę co zrobic z rododendronami od teraz do wiosny zeby dobrze przezimowały no i obficie kwitły? Moje maluszki mają (u mnie) już 5 lat troche urosły moze i nie wiele ale obficie kwitną i to najważniejsze :D , chociaż rosną od strony południowej :roll:



zygmor - 03-09-2008 12:58
Gawełku,

Najważniejsze aby gleba była przepuszczalna, ale u Ciebie napewno taka jest...
Oile maszłatwy dostęp do trocin to jesienno-zimowe ściółkowanie gleby pomiędzy nimi draje dobre efekty. Tylko wiosną konieczne jest obfitsze nawożenie nawozem azotowym (siarczan amonu, azofoska). Trociny zużywają zgromadzony w glebie azot i te straty trzeba uzupełnić.
Skoro różaneczniki rosną na słóńcu to na okres zimy i przedwiośnia do całkowitego rozmarznięcia gleby krzewy powinny być cieniowane, ponieważ ograniczamy w ten sposób straty wilgoci zgromadzonych w roślinie a głównie w liściach.
Utrata zbyt dużej ilości wody może w extremalnych warunkach doprowadzić do utraty roślin. Najgorszym okresem jest przedwiośnie z huśtawką temperatur i mrozem nocą.



gawel - 03-09-2008 14:06
zygmor

Dzieki wielkie juz wiem co robić, ale mam pytanie czy może byc kora debowa i trociny bo takie po cieciu drewna mi zostały??



zygmor - 04-09-2008 09:06
Gawełku,
Oczywiście może być każdy materiał organiczny który nie odkwasi stanowiska.
A wiórki dębowe czy przekompostowane liście dębowe są jak najbardziej na miejscu, choć trzeba pamiętać aby pod ten materiał docierała woda z podlewania, lub opadów, to musi być drobny, lub rozdrobniony materiał.